4.9.09

Pierwsza fiesta

Pierwsza impreza Erasmusowa za nami. Tym razem znaleźliśmy Gabanne (chyba w każdym mieście jest klub o takiej lub podobnej nazwie) bardzo szybko. Klub jest typowo przeznaczony dla zagranicznych studentów. Na przykład od 22 do 24 piwo i Sangria są za darmo. Oczywiście piwo leją w śmiesznych ilościach, ale brytyjskim dziewczyną w zupełności to wystarcza, żeby się upić. Impreza była raczej spokojna. Ludzi w sumie nie jakoś mega dużo. Myślę, że Alcala jeszcze się rozkręci. Tak czy tak najbardziej czekam na fiesty w Madrycie. A klubów jest tam ponoć więcej niż aptek.

Odwiedził nas dzisiaj właściciel mieszkania seńor Juan a.k.a. el matador. Prawnik od 29 lat, klasyczny hiszpan w wieku średnim, z rozpiętą koszulą. Bardzo miły, twarz przepita, zajmuje się sprawami karnymi. A że przyszedł ze specem od wszystkiego, to udało nam się włączyć wreszcie ciepłą wodę. Wychodząc panowie mocno podkreślili, że są fanami Atletico a nie Realu. Pan złota rączka powiedział nawet, cytuje: "Atletico for life!". 

Ciekawostka na dziś: W marcu tego roku na ulicy przy której mieszkam miał miejsce pochód, w którym uczestniczył sam król Hiszpani Juan Carlos. Powtórka chyba na wiosnę 2010.

Kawałek na dziś: Nicolay feat. Carlitta Durand - ‘Lose Your Way' 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz