














Wczoraj postanowiliśmy odwiedzić Valle do los Caidos, czyli wielki krzyż, który ma ponad 15o metrów (najwyższy pamiątkowy krzyż na świecie) plus mauzoleum upamiętniające ofiary wojny domowej w Hiszpanii. Miejsce robi ogromne wrażenie. Środek mauzoleum wygląda jak z filmu o smokach i ograch, a sam krzyż to wielki monument, który widać z 50 km. Chodząc po lesie przy Valle do los Caidos spotkaliśmy też kilka rodzinek na pikniku, które pewnie wspominały "dobre czasy" Franco. Temat el Caudillo (i pamięci o nim) jest w Hiszpanii niezwykle ciekawy, ale o tym napiszę może kiedyś indziej.
Jeszcze kilka faktów o Valle do los Caidos:
Budowę mauzoleum zadekretował generalissimus Franco 1 kwietnia 1940 - w pierwszą rocznicę zakończenia wojny domowej. Prace trwały do 1959. Mauzoleum zostało wykonane między innymi rękami 20 tysięcy więźniów, w tym i więźniów politycznych (każdy dzień pracy oznaczał skrócenie wyroku o dwa dni, a za rok pracy darowano 10 lat więzienia). Zgodnie z zamiarami Franco mauzoleum miało być monumentalne, by uczcić skalę wojny - uznawanej przez frankistów za krucjatę - i nawiązywać do imperialnej przeszłości Hiszpanii Królów Katolickich. Wymagania te zostały zrealizowane przez twórcę projektu i kierownika budowy - architekta Pedro Muguruzę oraz jego następcę Diego Mendeza. Rzeźby zdobiące bazylikę i 18-metrowe figury czterech ewangelistów oraz czterech cnót u podstawy krzyża wykonał Juan de Avalos. Całość założenia robi przytłaczające wrażenie.
Bazylika ma formę podziemnej krypty, długiej na 262 metry i wysokiej na sześć pięter. Na kopule bazyliki znajduje się kolorowa mozaika przedstawiająca wędrówkę zmarłych do nieba. Ołtarz główny wykonany został z litego bloku granitowego. Wobec protestu papieża, który nie godził się, aby świątynia przewyższyła Bazylikę Św. Piotra, przedzielono ją bramą - przepierzeniem. Do bazyliki prowadzi krótki tunel o kolebkowym sklepieniu, na którego drzwiach z kutego żelaza widnieje frankistowski orzeł. W zamkniętych ossuariach bazyliki zostało złożonych 40 tysięcy urn z prochami żołnierzy frankistowskich i republikańskich. Poza tym mieszczą się tam groby Francisco Franco i José Antonio Primo de Rivery. Pierwszy z nich przykrywa płyta ze złotymi literami "Francisco Franco Bahamonde", którą oświetla światło z wykutego w skale okienka. Znajduje się tu również drewniany krucyfiks, wykonany osobiście przez dyktatora z drzewa jałowcowego. Przed wejściem do bazyliki znajduje się wielki plac, z którego rozciągają się widoki na dolinę i na przedmieścia Madrytu.












W zeszłym tygodniu wybrałem się z Panosem (z Grecji) na meczy Euroligi Real Madryt vs. Panathinaikos Ateny. Zainteresowani wiedzą, że są to obecnie najlepsze drużyny w Europie. Co prawda akurat ta rozgrywka nie była szczególnie ważna, ale fajnie było zobaczyć koszykówkę na wysokim poziomie w hali na wysokim poziomie. Wynik końcowy: 80:70 (mimo dobrej formy Greków w pierwszej kwarcie, końcówka ewidentnie należała do 'los blancos')